Kontakt | Konkursy | Interaktywna mapa | Bank wiedzy| Zaloguj się  
   
 

Portal "Zielone Karpaty" jest finansowany ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej

Bank wiedzy
<< poprzedni artykuł następny artykuł >>

Zrównoważone zarządzanie dorzeczami w Karpatach

Łukasz Majewski, Stowarzyszenie Ekopsychologia

Zadajemy sobie pytanie co dzieje się z polską przyrodą, dokąd ucieka cała bioróżnorodność regionów, gdzie znikają nieregularne naturalne kształty rzek potoków górskich, jezior ich cała nieprzewidywalność zachowań. Odpowiedz na to pytanie znajdziemy szukając ratunku dla przyrody w polskim prawie, które zamiast zagwarantować przyrodzie prostą linię obrony woli zagwarantować prostą linię brzegową rzek niejednokrotnie obetonowaną różnorodnością interpretacji „interesu publicznego”. Biorąc pod uwagę polskie zasoby wodne wedle polskiego prawa mają one służyć ludności, rolnictwu i przemysłowi, trudno sobie wyobrazić czym zastąpią nasi ustawodawcy wodę gdy jej zasoby w Polsce się radykalnie i niebezpiecznie zmniejszą. W obecnej chwili istnieje ogromna szansa dla polskiej przyrody, w tym polskich zasobów wodnych, na powrót do normalności, wymaga to jednak nie pogarszania zapisów opracowanej Ramowej Dyrektywy Wodnej przy dostosowywaniu do niej polskiego prawa. Należałoby zastanowić się czy manipulacja prawem wodnym dla niesprecyzowanego przez dziesięciolecia „interesu publicznego” jest w stanie przynieść jakiekolwiek korzyści ponadczasowe dla przyszłych pokoleń skoro już obecne pokolenie zauważa że na tym „interesie” traci więcej niż zyskuje (chociażby z tego względu że zaczyna brakować wody pitnej w Karpatach).

Kształtowanie rzek i potoków w Karpatach.

Rzeki i potoki karpackie na przełomie XIX i XX w zaczęły wykazywać tendencję do wypłycania swych koryt z jednoczesnym wzrostem ich szerokości oraz dzielenia się nurtu na wiele odnóg. Gwałtownie wzbierające po opadach i transportujące niebezpieczne ilości żwirowego rumowiska stwarzały poważne zagrożenie dla nadbrzeżnych miast, osiedli jak i obszarów rolnych. Jedynym rozsądnym rozwiązaniem na zmniejszenie zagrożenia powodziowego w dolinach rzek karpackich ówczesnych czasów wydawały się być intensywne prace regulacyjne koryt rzek rozpoczęte od roku 1904 i kontynuowane do lat 30 XX wieku. Regulacje obejmowały dolne i środkowe odcinki głównych rzek karpackich.

Okres II wojny światowej jak i początkowe lata powojenne sprzyjały ewolucyjnemu swobodnemu kształtowaniu biegu rzek karpackich w miejscach gdzie doszło do zniszczenia zabudowy regulacyjnej.

Wznowienie ingerencji w naturalne środowisko rzek nastąpiło z końcem lat 50 XX wieku obejmując środkowe i górne odcinki karpackich dopływów Wisły oraz ich beskidzkie i podhalańskie dopływy. W podgórskich odcinkach rzek uzyskano skrócenie ich biegu i przede wszystkim znaczne zwężenie koryt nawet do 40% sprzed regulacji. Natomiast w górskich biegach rzek regulacje to przede wszystkim zwężanie jak i tworzenie jedno nurtowych sztucznych koryt.

Pozioma stabilizacja rzek karpackich wywoła gwałtowne i na niespotykaną skalę obniżanie się den tych rzek. Wzrost zdolności transportowej rumowiska przez rzeki karpackie w czasie gdy malała ich dostawa do koryt rzek i potoków ze względu na zmianę charakteru zagospodarowania zlewni i koryt cieków, przyspieszał drastycznie proces wcinania się cieków. Deficyt rumowiska wywołany został również eksploatacją żwirów z koryt rzek prowadzoną w latach 50 i 60 XX wieku w niektórych rzekach tj. Wisłok, Ropa, Czarny Dunajec na skalę przemysłową, powodując ubytek materiału dennego sięgający nawet 2 milionów metrów sześciennych z poszczególnych rzek. Spowodowało to przekształcenie koryt aluwialnych w koryta skalne i związany z tym szereg niekorzystnych zjawisk dla gospodarki i środowiska przyrodniczego:

-odsłonięcie i podmywanie budowli wodnych i filarów mostów;

-wynurzenie brzegowych ujęć wody;

-obniżanie się zwierciadła wód gruntowych w dnach dolin powodujące:

-obniżenie zasobności. zbiorników wód podziemnych

-przesuszanie gruntów uprawnych i spadek plonów upraw prowadzonych w dnach dolin

-wysychanie starorzeczy i ubożenie roślinnych i zwierzęcych zbiorowisk nadrzecznych ekosystemów

-podmywanie brzegów i szybkie ich cofanie

-radykalne zmniejszenie możliwości retencji wód wezbraniowych i akumulacji osadów pozakorytowych w ich obszarach zalewowych.

Minimalne stany wody w dolnych i środkowych biegach karpackich dopływów Wisły w ciągu XX wieku obniżyły się o 1,3-3,8 m, a w drugiej połowie XX wieku w górnym biegu dopływów Wisły i ich beskidzkich dopływach odnotowano obniżenie się dna rzek nawet 2-2,5 m.

Regulacje koryt rzek i potoków karpackich w XIX i XX wieku nie przyniosły oczekiwanego zmniejszenia zagrożenia powodziowego w dorzeczu górnej Wisły lecz jedynie odsunięcie go w dół biegu rzek. Wszelkie budowle hydrotechniczne nie zagwarantowały całkowitego bezpieczeństwa obszarom miejskim i rolniczym przed nagłymi wezbraniami wód opadowych. Zapewniły jedynie pozorny spokój.

Obecnie mamy wiek XXI i polskie prawo wodne głosi w art. 67 „regulacja koryt cieków naturalnych, zwana dalej „regulacją wód” służy poprawie warunków korzystania z wód i ochronie przeciwpowodziowej” co pozostawimy bez komentarza.

Ingerencja człowieka w środowisko wodne bardzo szybko wywołała groźne w skutkach zmniejszenie i pogorszenie jakości zasobów wodnych. Ponieważ dotychczasowe gospodarowanie wodami dorzeczy w Karpatach polskich doprowadziło do pogorszenia jakości tego środowiska należy zmienić radykalnie politykę gospodarowania wodami aby ich stan się poprawił pod każdym względem.

Ramowa Dyrektywa Wodna (RDW) szansą Karpackich obszarów dorzeczy.

Ramowa Dyrektywa Wodna 2000/60/WE sporządzona 23 października 2000 r. ma za zadanie stworzenie ram dla wspólnotowych działań w dziedzinie polityki wodnej i zarządzania zasobami wodnymi Europy. Nadrzędnym celem Ramowej Dyrektywy Wodnej jest osiągnięcie i utrzymanie dobrego stanu ekosystemów wodnych i od wody zależnych na terenie całej Unii Europejskiej do roku 2015.

Ramowa Dyrektywa Wodna:

-chroni wszystkie wody - rzeki, jeziora, wody przybrzeżne i wody podziemne

-ustanawia system zarządzania zlewniowego, gdyż dla wody nie istnieją granice polityczne

-wymaga przygranicznej współpracy sąsiadujących państw i zainteresowanych stron,

-zapewnia aktywny udział wszystkich zainteresowanych stron w działaniach na rzecz gospodarowania wodą,

-zapewnia redukcję oraz kontrolę zanieczyszczeń pochodzących ze wszystkich źródeł,

-równoważy wymogi ochrony środowiska z interesami ludzi.

 

Według RDW woda to dobro ekonomiczne posiadające swoją cenę. Cena ta powinna być ustalona na takim poziomie, aby każdego było stać na zaspokojenie potrzeb związanych z wodą, a zarazem, by zachęcała do jej oszczędzania i rozsądnego korzystania. Zastosowanie tej zasady pozwoli na zachowanie wystarczającej ilości zasobów wodnych dla kolejnych pokoleń.

 

Udział społeczeństwa w opracowaniu planu wdrażania RDW

Zagadnieniu udziału społeczeństwa został poświęcony cały artykuł 14 RDW. Na jego podstawie Państwa Członkowskie zostały zobowiązane do publikacji i udostępnienia społeczeństwu oraz użytkownikom wód informacji dotyczących:

- harmonogramu i zakresu prac związanych z tworzeniem planu,

- przeglądu istotnych problemów gospodarki wodnej,

- kopii projektu planu gospodarowania wodami na obszarze dorzecza.

Ponadto muszą być udostępniane dokumenty źródłowe i informacje wykorzystane do opracowania projektu planu gospodarowania wodami w dorzeczu. Państwa Członkowskie muszą również ustalić co najmniej sześciomiesięczny okres na składanie pisemnych uwag, opinii i komentarzy w celu zapewnienia udziału społeczeństwa w procesie konsultacji zawartości planu.

O konieczności określenia istotnych problemów (IP) gospodarki wodnej utrudniających osiągnięcie założonych w RDW celów środowiskowych na obszarach dorzeczy mówi art. 14 RDW. Z jego zapisów wynika jednoznacznie, iż proces ich ustalania nieodłącznie związany jest z szeroko pojętymi konsultacjami społecznymi. Do końca grudnia 2007 r. należy dokonać przeglądu oraz poddać konsultacjom społecznym istotne problemy dla każdego z obszarów dorzeczy. Proces konsultacji dokumentu powinien trwać co najmniej sześć miesięcy i zakończyć się najpóźniej w czerwcu 2008 roku.

Kontynuacja technokratycznego podejścia do wody jako do produktu komercyjnego w polskim prawie

Polski ustawodawca za wszelka cenę chce ograniczyć rygoryzm Dyrektywy wprowadzając zmiany przy dostosowaniu do niej Prawa Wodnego (PW). Efektem końcowym są artykuły wewnętrznie sprzeczne np.: „korzystanie z wód nie może powodować pogorszenia stanu wód i ekosystemów od nich zależnych, a także (...) marnotrawstwa energii wody.” (art 32 ust 2 PW). Z punktu widzenia głównego celu Dyrektywy (zgodnego z interesem społecznym) takie tendencje są szczególnie niebezpieczne w zestawieniu z celami wymienionymi w art. 2 PW:

- ochrona przed powodzią

- zapewnienia wody na potrzeby rolnictwa oraz przemysłu

- zaspokojenia potrzeb związanych z turystyka sportem i rekreacją

- tworzenia warunków do energetycznego, transportowego oraz rybackiego wykorzystywania wód

Wyżej wymienione cele będą lub są realizowane z wykorzystaniem kosztownych inwestycji, zazwyczaj pogarszających jakość wód (w rozumieniu RDW). Wymienione cele dotyczą stosunkowo wąskich grup interesów (niemal największą grupę interesów stanowią użytkownicy terenów zagrożonych powodzią – czyli ok. 7% powierzchni kraju) jednak w celach wzajemnie sprzecznych interes tych grup społecznych w hierarchii ważności stawiany jest ponad interesem wszystkich ludzi i organizmów wodnych ograniczając ich prawo dostępu do „zdrowej” wody. Przyczyną takiej sytuacji jest brak jednoznacznych i obowiązujących w każdym przypadku zaleceń metodycznych i proceduralnych pozwalających na kompromisowe rozstrzyganie konfliktów.

Gospodarowanie dorzeczami w Karpatach

Granice każdego naturalnego obszaru przyrodniczego przebiegają według ich naturalnych uwarunkowań a nie według podziałów administracyjnych. Tak więc jednolite obszary przyrodnicze jak i jednolite zasoby naturalne posiadają wielu „właścicieli” co z kolei nie sprzyja spójnemu i rozsądnemu gospodarowaniu zasobami naturalnymi. Zgodnie z wymogami zawartymi w RDW. W celu lepszego zarządzania należy wprowadzić zintegrowane gospodarowanie wodami w oparciu o obszary dorzeczy.           

Wody z Polskich Karpat w przeważającej części tworzą dorzecze Wisły i należą do regionu wodnego Górnej Wisły. Obszar ten został określony na podstawie podziału hydrograficznego kraju z 1991r i obejmuje: prawie w całości dorzecze Górnej Wisły, Dorzecze Dunaju – zlewnia rzeki Czarna Orawa, Dorzecze Dniestru – zlewnia rzeki Strwiąż.

Instytucją powołaną do działania na tym obszarze jest Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej (RZGW) z siedzibą w Krakowie (jeden z 7 RZGW w Polsce) oraz RZGW Gliwice obejmujące dorzecze Górnej Wisły - zlewnia rzeki Mała Wisła jak i region wodny Górnej Odry który wchodzi w skład dorzecza Odry, jak również dorzecze Dunaju - zlewnia rzeki Wag. Najwyraźniej oddział gliwicki RZGW nie powstał w oparciu o podział hydrograficzny kraju lecz zapewne w oparciu o niewyjaśniony „interes publiczny”.

Główną rolą RZGW jest zaspokajanie potrzeb wodnych ludności i gospodarki w zgodzie z polskim prawem. Nowym poważnym wyzwaniem jest prowadzenie działań zmierzających do osiągnięcia lub utrzymania dobrego stanu wód oraz ekosystemów wodnych i od wody zależnych do czego zobowiązują wymogi Ramowej Dyrektywy Wodnej. Działaniom tym nie sprzyja rozmycie kompetencji na poszczególnych szczeblach administracji krajowej, wojewódzkiej, powiatowej i gminnej. Działaniom tym nie sprzyja również zarządzanie obszarami dorzeczy w granicach administracyjnych a nie zlewniowych czego przykładem w Karpatach może być RZGW w Gliwicach.

Regionalne Programy Operacyjne a ochrona dorzeczy Karpat

Nie należy spodziewać się rewolucji zmierzającej do zrównoważonego gospodarowania wodami dorzeczy Karpat ponieważ w żadnym z województw karpackich ochrona środowiska jak i gospodarka wodna nie są priorytetami. Wskazuje na to analiza Regionalnych Programów Operacyjnych (RPO) na lata 2007-2013.

Na obecną chwilę jedyną zauważalną potrzebą gmin karpackich jest budowanie oczyszczalni ścieków jak i kanalizowanie miast i wsi karpackich, co pozwoli na poprawę wód tylko pod względem fizyko-chemicznym jak i bakteriologicznym. Natomiast ochrona ekosystemów wodnych i od wód zależnych jest w planach wydatkowania środków unijnych poważnie marginalizowana.

Wobec takiego stanu rzeczy na uwagę zasługuje deklaracja naturalnego utrzymania cieków w Województwie Podkarpackim poza terenami o zwartej zabudowie, renaturyzacja cieków wodnych i terenów wodno-błotnych, renaturyzacja zniszczonych ekosystemów wodnych i siedlisk przyrodniczych jak również projekty dotyczące likwidacji barier dla przemieszczania się zwierząt.

Jednocześnie zatrważające jest to iż Województwo Podkarpackie wskazuje na konieczność wybudowania 500 km nowych wałów przeciwpowodziowych przy 611 km już istniejących oraz 45 zbiorników małej retencji i kilku dużych wielofunkcyjnych zbiorników retencyjnych: „Kąty-Myscowa” na rzece Wisłoce, „Rudawka Rymanowska” na rzece Wisłok, ”Trzciana” na rzece Jasiołka, „Niewistka” na rzece San, „Krawce” na rzece Łęg, „Ropczyce” na rzece Wielopolka. Plany te nie są poparte żadnymi merytorycznymi argumentami.

Równocześnie Województwo Podkarpackie jako jedyne zwróciło uwagę na wzrost wystąpienia zjawisk ekstremalnych powodzi i susz lecz jako środek zapobiegawczy wskazano modernizacją wałów i budowę zbiorników. Programem oczyszczania ścieków komunalnych ma zostać objęte 2,5% ludności Województwa przy oddaniu do użytku 1100 km sieci kanalizacyjnej.

Województwo Małopolskie posiada zadowalający opis zasobów wodnych, według RPO aż 48% terenów jest zagrożonych powodziami. Przewidywane jest podniesienie retencyjności dorzeczy jednak bez wskazań konkretnych projektów. Należy liczyć na to, iż nie będą to wyłącznie obiekty techniczne. Programem oczyszczania ścieków komunalnych ma zostać objęte 9% ludności województwa.

Województwo Śląskie deklaruje chęć zwiększenia naturalnej retencji dolin rzecznych. Natomiast poprawa stanu cieków wodnych proponowana jest tylko pod względem technicznym. Programem oczyszczania ścieków komunalnych ma zostać objęte 0,7% ludności województwa.

Odtworzenie potencjału ekologicznego w karpackich potokach i rzekach

Na szereg fizycznych i biotycznych cech wód górskich korzystnie wpływa pozostawianie powalonych do cieków drzew i krzewów tzw. grubego rumoszu drzewnego. Powoduje to rozproszenie energii wód wezbraniowych oraz prowadzi do zwiększenia morfologicznego zróżnicowania cieków, sprzyja tworzeniu się równowagi dynamicznej, odtwarzaniu charakteru aluwialnego ich koryt, jak i przywracaniu dobrego stanu ekologicznego potoków i rzek.

Zastąpienie przeciwerozyjnej zabudowy brzegów koryta cieku zabudową granic obszaru zalewowego pozwala na tworzenie się korytarza swobodnej migracji cieku powodując zmniejszenie zdolności transportowej potoków i rzek górskich przy jednoczesnym zachowaniu estetyki krajobrazu jego rekreacyjnych walorów i ekologicznych wymagań.

Wśród istotnych działaniań, które należy podjąć w celu przywrócenia dobrego stanu środowiska wodnego potoków i rzek górskich można wymienić:

  • ochrona i rekultywacja roślinności wodnej i nadbrzeżnej,
  • tworzenie sprzyjających warunków do migracji ryb jak i ich ochrona przed urządzeniami wodnymi (turbiny wodne),
  • tworzenie sprzyjających warunków dostępu do wód i przemieszczania się zwierząt (brody, wodopoje),
  • wdrażanie nowych zasad kształtowania budowli hydrotechnicznych:
  • usuwanie uciążliwości stopni regulacyjnych,
  • usuwanie uciążliwości zapór przeciwrumowiskowych,
  • usuwanie uciążliwości budowli piętrzących zabezpieczających pobór wod,y
  • usuwanie uciążliwości zabudowy żłobowej,
  • kształtowanie świadomości społeczeństwa o roli i profitach  zrównoważonego gospodarowania wodami dorzeczy w ich życiu i dla przyszłych pokoleń

Zakończenie 

Dla zrównoważonego gospodarowania dorzeczami w Karpatach najrozsądniejszą decyzją wydaje się być spójne podporządkowanie polskiego prawa wymogom stawianym przez Ramową Dyrektywę Wodną. Jednak wymaga to radykalnej i trudnej zmiany priorytetów polityki krajowej w tym temacie.

Ością niezgody w gardle polskiego ustawodawstwa przy wdrażaniu RDW wydaje się być nakaz poszanowania ekosystemów wodnych i od wody zależnych. Trudno też pogodzić się z myślą że nie wolno psuć tego co dobre, a to co jest ma być lepsze.

Polską hydroinżynierię nadal zachwycają relikty przeszłości co utrudnia tworzenie ekomodernistycznych projektów służących również przyrodzie. Zbrodnią przeciw nauce i dorobkowi cywilizacyjnemu określa się przywracanie naturalnego biegu potokom i rzekom górskim.

Polityczna propaganda uzasadniająca potrzebę powstawania budowli wodnych, w celu ochrony przed powodzią ludności i terenów rolniczych jak i przemysłowych na terenach zalewowych nadal trwa. Jednak faktycznym podłożem problemów z powodziami jest brak oficjalnych danych na temat obszarów zalewowych, wydawanie pozwoleń na inwestycje lub osiedlanie się na terenach zalewowych i w efekcie końcowym skierowanie całej odpowiedzialności za szkody powodziowe na dziką strukturę rzeki lub potoku ze wskazaniem rozwiązania poprzez regulację potoków lub rzek jak i tworzenie zbiorników wodnych.

Ramowa Dyrektywa Wodna nie służy polskiemu „interesowi społecznemu” więc przedstawiciele tego interesu nie zamierzają łatwo się podporządkować wymogom RDW. Ramowa Dyrektywa Wodna służy przede wszystkim zwykłemu obywatelowi zapewniając mu prawo do wody dobrej jakości. Społeczeństwo polskie wydaje się być jedyną a zarazem największą w kraju grupą interesu która maże mieć korzyści z wdrożenia założeń RDW i która zarazem nie jest uwzględniana w opracowywanych strategiach.

Aby zwrócić uwagą na swoje racje społeczeństwo powinno aktywnie uczestniczyć w konsultacjach społecznych dotyczących RDW. Posiadanie wpływu na ochronę zasobów naturalnych Karpat jak i całej Polski leży w interesie naszym i przyszłych pokoleń.

 

Literatura:

„Zasady dobrej praktyki w utrzymaniu rzek i potoków górskich” A.Bojarski, J. Jeleński, M. Jelonek, T. Litewka, B. Wyżga, J. Zalewski.

„Zmiany polskiego prawa wodnego niezbędne dla pełnej transpozycji Ramowej Dyrektywy Wodnej” WWF, Polska Zielona Sieć.

„Gospodarka wodna w projektach regionalnych programów operacyjnych 2007-2013” M. Wiśniewska, M. Babicz

Opinie:
Dodaj opinie
+ dodaj
Pytania:
Zadaj pytanie:
+ dodaj
pobierz artykuł
 
<< poprzedni artykuł następny artykuł >>
 

Szukaj

 

Newsletter

zapisz wypisz

 
Osobiście segreguję. A ty ?
Zarząd Główny Ligii Ochrony Przyrody informuje, że uruchomiony został Portal Osobiście – Segreguję.
Projekt jest finansowany ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

Portal Osobiście - Segreguję będzie... >więcej
 
Nowy projekt