| Bank wiedzy | |||
| << poprzedni artykuł następny artykuł >> | |||
TWARZĄ W TWARZ Z KARPACKIM KRAJOBRAZEMUrszula Kopeć Laureat Konkursu "Esej z Karpatami w tle" II miejsce w kategorii Karpacki Krajobraz Za oknem piękna noc podobna do tych Wergiliusza. Nox erat et placidum carpebant fessa soporem (łac.) ((łac.) Była noc, utrudzony świat zażywał błogiego snu). Gwiazdy kokietują odciągając od pisania. Rozbiegły się po niebie jak owce na hali, szukając świeżej trawy. Wielka Niedźwiedzica, niczym miles intrepidus ((łac.) – Żołnierz nieustraszony), czuwa by nic nie zakłóciło spokoju pastwiska. Rozłożyła się wygodnie i tylko od czasu do czasu nieznacznie się przemieszcza. Droga mleczna – genius loci ((łac.) - Duch miejsca), niespokojnie zerka w jej stronę, bojąc się reakcji na nowy tatuaż: nil desperandum ((łac.) – Nie należy rozpaczać). Wszystko przez Horacego, którego ostatnio za dużo się naczytała. Nie mogę oderwać oczu od gwiezdnego napisu wszczepionego w smugę przecinającą niebo. Próbuję nauczyć się go na pamięć ale to trudniejsze niż całki i różniczki dla humanisty. Sub nocte ((łac.) – Podczas nocy) myśli wybiegają przez okno na drogę, która ciągle gdzieś niespokojnie zakręca. Na poboczu rozpierzchnięte krzyże jak małobarwne ptactwo, tulą się do krzewów, traw i drzew, ale nie chcę renovare dolorem ((łac.) – Odnawiać bólu). Wolę przykleić nos do nieba by podziwiać rękę Stworzyciela, podobną do tej na sklepieniu Kaplicy Sykstyńskiej, autorstwa Michała Anioła i wołać za Zbigniewem Herbertem: dziękuję ci Panie, że stworzyłeś świat piękny i różny
a
jeśli to twoje uwodzenie jestem uwiedziony na zawsze i bez wybaczenia
Mimo bliskości gwiazd, wracam do
pisania. Karpacki krajobraz rozłożył swoje skrzydła na biurku i nęci bogatymi
ilustracjami a wiadomo, że w swym znaczeniu niesie przestrzeń powierzchni ziemi widzianą z pewnego punktu, widok okolicy,
natury, pejzażu (K. Ostaszewska: Geografia krajobrazu. Warszawa 2002). Jeżeli popatrzymy na początek
istnienia Karpat, to ich powstanie wiąże się z kolizją płyty apulijskiej z
płytą europejską. Fałdowanie odbywało się w kilku etapach w kredzie i
trzeciorzędzie. Wszystkie te działania doprowadziły do powstania dwóch różniących
się wiekiem i budową geologiczna jednostek czyli Karpat Wewnętrznych i
Zewnętrznych (Geografia fizyczna Polski. Pod red. A. Richlinga i K.
Ostaszewskiej, Warszawa 2005). Do tych pierwszych zaliczamy Tatry, Podhale i
Pieniny i królują tam wapienie, dolomity, margle, łupki i piaskowce ale również
gnejsy oraz granitoidy. Karpaty Zewnętrzne to przede wszystkim Pogórze
Karpackie i Beskidy. Zbudowane są z osadów fliszowych, które tworzą
płaszczowiny. Ogólnie rzecz biorąc Karpaty to łańcuch
górski w środkowej Europie (jeden z największych w tej części świata), ciągnący
się łukiem przez terytoria Czech, Polski, Słowacji, Węgier, Ukrainy i Rumunii.
Najwyższy szczyt to Gerlach ma wysokość 2655 m n.p.m.
Nazwa Karpaty pochodzi najprawdopodobniej od
nazwy dackiego plemienia Karpian, żyjących w pierwszym tysiącleciu naszej ery
na terenie Karpat Wschodnich. W encyklopedi możemy przeczytać, że wymienia ją
Ptolemeusz w II wieku n.e. w postaci Karpates
Oros (http://pl.wikipedia.org/wiki/Karpaty). Naukowcy
przypuszczają, że być może nazwa ta wywodzi się od indoeuropejskiego słowa korpata, które oznacza góra lub skała. W
XIII- i XIV-wiecznych oficjalnych dokumentach węgierskich pojawia się pod nazwą
Thorchal bądź Tarczal lub rzadziej jako Montes
Nivium. W Polsce po raz pierwszy użył nazwy Karpaty Stanisław Staszic w XIX wieku w dziele O ziemiorództwie Karpatów i innych gór i
równin Polski (1815).
Przy brzegu Morskiego Oka wychodzi droga na Czarny Staw pod Rysami, który również położony jest w Dolinie Rybiego Potoku. Kształtem zbliżony jest do koła. Nazwę swą zawdzięcza prawie czarnej toni jeziora, ocienionej okolicznymi szczytami oraz występującemu na głazach glonowi sinicy (Polska przewodnik turystyczny. 43 trasy po najpiękniejszych miastach i regionach. Warszawa 2003). Położony jest na wysokości 1581 m n.p.m., czyli 191 m wyżej niż lustro wody Morskiego Oka. Powierzchnia Czarnego Stawu wynosi ok. 20,64 ha, głębokość maksymalna – 76,4 m (co daje drugie miejsce w Tatrach, a czwarte w Polsce), pojemność 7 750 000 m3 wody. Jezioro zamknięte jest wyraźnym progiem skalnym o zbudowanym z mocno wygładzonych przez egzarację skał. Jest to efekt działań lodowca, który utworzył w tym miejscu tzw. mutony. Nimi spadają niewielkimi kaskadami wody Czarnego Stawu tworząc wodospad nazywany Czarnostawiańską Siklawą. Bezpośrednio nad jeziorem wznoszą się ściany Kazalnicy (wysokość urwiska wynosi 578 m), które przecinają jedne z najtrudniejszych w Tatrach drogi wspinaczkowe. Przy szosie prowadzącej do Morskiego Oka znajduje się wodospad zwany Wodogrzmoty Mickiewicza. Cieszy się on największą popularnością wśród turystów. Większy od niego to wodospad Wielka Siklawa ale z powodu wymaganej dłuższej drogi dojścia ma mniejszą frekwencję odwiedzających go. Jest o wiele bardziej malowniczy i ma 64 m wysokości (T. Lijewski: Geografia turystyczna Polski. Warszawa 2002).
Całkiem inny krajobraz obejrzymy, gdy wybierzemy się na tereny Pogórza Karpackiego szczególnie w tereny przemysko-lubaczowskie. Zakątek ten w szczególności kryje w sobie wiele reliktów obrządku wschodniego i zachodniego ponieważ jest efektem styku dwóch kultur. Drewniane cerkwie pierwotnie kształtowane były według wzorów bizantyjskich (J. Kurek: Sacrum i mentaloność w kształtowaniu świątyni Kościoła Wschodniego, na przykładzie drewnianych cerkwi województwa przemyskiego, Kraków 1997). Po zawarciu unii z Rzymem zaczęły w swych formach łączyć doświadczenia dwóch tradycji chrześcijańskich – zrodzonych w kręgu kultury śródziemnomorskiej. Docierały one na te tereny i wnosiły wartości, swoje style i architektoniczne mody. Chodzi tu o kulturę łacińską, ruską w połączeniu z umiejętnościami konstrukcyjno-budowlanymi rodzimych budowniczych.
Obok świątyni, północno-zachodnim narożu placu, wznosi się drewniana dzwonnica, która powstała równocześnie z cerkwią. Posiada konstrukcję słupową, z izbicą, z nadwieszoną drugą kondygnacją i 4-spadowym dachem namiotowym, krytym gontem. Zespół cerkiewny utrzymany jest w bardzo dobrym stanie. W latach 1963-1965 poddany został gruntownej restauracji (S. Kłos, Horyniec Zdrój. Mały przewodnik krajoznawczy po uzdrowisku i gminie, Krosno 2000). Ponowną renowację przeprowadzono w ostatnich latach, po kierunkiem konserwatora sztuki Hanny Emilii Marskowskiej-Mańkowskiej. Cerkiew wyróżnia się oryginalną architekturą. Jest to budowla orientowana, mająca charakter obronny. Wzniesiona na wzgórzu i oblana fosą mogła służyć jako ochrona dla ludności przed najazdem Tatarów. Całość zespołu tonie w zieleni ok. 20 starych objętych ochroną drzew. W zaciszu cerkiew i pozostałości po nich śpią porośnięte stare cmentarze greckokatolickie. Społeczna Komisja Opieki nad Zabytkami Sztuki Cerkiewnej w 1998 roku postanowiła, że nie pozwoli by czas zatarł ślady ludowego kamieniarstwa regionów Beskidu Niskiego i Roztocza, dlatego wiele z nich podjęto konserwacją i oczyszczono. Większość nagrobków greckokatolickich wykonano z piaskowca i wapienia pochodzącego z kamieniołomu w Starym Bruśnie. Miejscowość ta znana była jako prężny ośrodek kamieniarski. Działalnością tą trudniły się całe rodziny. Formy rzeźby były bardzo zróżnicowane, począwszy od prostych, archaicznych krzyży do bogatych kompozycji rzeźbiarskich. Dominującym typem nagrobka jest krzyż na prostopadłościennym postumencie. Niewielka grupę stanowią pomniki figuralne, które przedstawiają miedzy innymi aniołów, Najświętszą Maryję Pannę, Chrystusa oraz patronów zmarłych: św. Józef, św. Anna, św. Antoni. Inskrypcje nagrobne posiadają napisy w języku ukraińskim. Godny uwagi jest skryty w lesie w Starym Brusnie cmentarz utopiony w gęstwinie drzew i dzikich zarośli, będący galeria rzeźby bruśnieńskiego kamieniarstwa. Zapomniana nekropolia z dziesiątkami pomników nagrobnych, z których najstarsze pochodzą z początku XIX wieku i sprawia niesamowite wrażenie. Znajdują się tam prymitywne, ciosane krzyże, jak i pięknie, bogato rzeźbione, o dużych walorach artystycznych nagrobki (S. Kłos, Anioły ze Starego Brusna, „Poznaj swój kraj”2003, nr 4, s. 22-23).
Kolejnym interesującym elementem polskiej części Karpat są Bieszczady. Charakteryzują się układem pięter roślinnych występujących wyłącznie na tym terenie. Brak tu mianowicie dwóch pięter znanych z innych polskich gór – świerkowego regla górnego oraz piętra kosówki, co wynika w dużej mierze ze specyficznych warunków klimatycznych. Las utworzony jest tutaj przez karłowatą buczynę, która na wysokości przeszło 900 m n.p.m. przybiera dziwaczne formy, przez naukowców nazywane buczynami krzywulcowymi. Powyżej są już tylko zarośla z jarzębiny i olszy zielonej. Za to od 1050 m n.p.m. zaczyna się największa, najbardziej charakterystyczna atrakcja przyrodnicza Bieszczad, czyli wysokogórskie łąki nazywane połoninami (Bieszczady przewodnik. Pruszków 2004). Na wysokości 1200-1300 m n.p.m. zalegają rumowiska skalne określane jako gruchoty. Porastają je borówczyska oraz inne murawy alpejskie i porosty, w tym wiele bardzo rzadkich i podjętych szczególną ochroną. Pasmo górskie Bieszczad jest najdalej na zachód wysuniętą częścią Karpat Wschodnich. Biegnie od Przełęczy Łupkowskiej po Przełęcz Wyszkowską (933 m. n. p. m.) na Ukrainie (M. Motak, M. Szyma: Bieszczady i Pogórze Przemyskie. Warszawa 2005). Na terytorium Polski leżą tylko Bieszczady Zachodnie. Bieszczady Środkowe z Pikujem (1405 m. n. p. m.) i Bieszczady Wschodnie z Czarną Repą (1228 m. n. p. m.) znajdują się w granicach Ukrainy. Najbardziej znanym szczytem tego pasma gór jest Tarnica (1346 m) (S. Kos: Osobliwości Podkarpacia. Rzeszów 2002). Dlatego też na tym szlaku możne spotkać największą liczbę turystów. Usytuowany jest na krawędzi wybitnej grupy górskiej określanej niekiedy jako gniazdo Tarnicy i Halicza, wznoszący się przeszło 600 m ponad doliną rzeki Wołosatki i stanowi dominujący element w krajobrazie wschodniej patrii tego pasma gór. Na Tarnicy znajduje się rozpoznawalny z daleka metalowy krzyż. Wystawiony został dla upamiętniający pobyt w tych stronach księdza Karola Wojtyły w 1954 roku. Widać go już z odległości kilkunastu kilometrów. Szczyt ten stanowi doskonały i najatrakcyjniejszy punkt widokowy w Bieszczadach. W pogodne dnie można z niego dostrzec dalekie pasma Bieszczadów Wschodnich i Gorganów.
Największą część polskich Karpat stanowią Beskidy Zachodnie. Rozciągają się od okolic Cieszyna na zachodzie po dolinę Osławy i Przełęcz Łupkowską na wschodzie. Dzielą się na osiem grup górskich: Beskid Śląski, Mały, Żywiecki, Makowski, Wyspowy, Sądecki, Niski i Krynicki. Na wschodzie położone są Beskidy Wschodnie, do których wchodzą wspomniane wcześniej Bieszczady. Historia Beskidów to jeden z elementów układanki tworzącej dzieje Polski. Wszystkie najważniejsze procesy i fakty historyczne dotyczące całego kraju miały albo bezpośrednie odbicie, albo mniejszy czy większy wpływ na dzieje tego górzystego regionu i jego mieszkańców. Specyfika górskiego terenu oraz przygraniczne położenie spowodowały, że niektóre wydarzenia i ich przebieg miały tu szczególny charakter. Świadkami niezwykle barwnej i burzliwej historii tych ziem są zabytki. Najbardziej charakterystyczne, które na trwałe wpisały się w krajobraz tego regionu są cmentarze wojenne a wśród nich nekropolie żołnierzy węgierskich. Walczyli oni w tych miejscach służąc w armii austro-węgierskiej. W maju 1915 roku (S. Figiel: Beskidy i Gorce. Bielsko-Biała 2006) rozegrały się np. w Beskidzie Niskim ciężkie walki. W ramach niezwykle krwawej dla obu stron operacji gorlickiej Austriacy, wspomagani przez Niemców, odparli na wschód wojska rosyjskie. Działania te pociągnęły za sobą duże zniszczenia. Zginęło tysiące żołnierzy, w tym służący w armiach obu stron Polacy. Austriackie cmentarze wojenne, niektóre o monumentalnej architekturze, po dziś dzień przypominają o tym, co się wydarzyło na tym terenie.
Podsumowując rozległe kompleksy leśne i górskie szczyty stanowią dominujący element krajobrazu polskiej części Karpat. To właśnie w tym regionie można najeść się do syta malin i jeżyn, nazbierać grzybów, usłyszeć oddalającą się watahę dzików albo spłoszyć sarny. Krajobraz Karpat jest więc jak widać typowy dla krajobrazu górskiego. Liczne doliny pomiędzy szczytami gór są porośnięte lasami iglastymi. W wyższych partiach gór rosną już tylko kosodrzewiny, a wierzchołki pozostają nagie. Na zboczach gór znajdują się hale. U podnóży gór lub w ich dolinach leżą małe miejscowości. Turysta znajdzie tu samotność na szlaku ale i niezapomniane wrażenia. Za oknem noc na całego przysłoniła świat swoim płaszczem. W pokoju pachnie Karpatami i ich pięknem, które osiadło na zasłonach niczym motyle. Najwspanialsze w tym wszystkim jest jednak to, że labuntur anni (Mijają lata) a one nadal zachwycają kolejne pokolenia i pozwalają zagłębiać w swoim krajobrazie ich macki. |
|||
|
|||
|
|||
pobierz artykuł |
|||
| << poprzedni artykuł następny artykuł >> |




Największą atrakcja Tatr
są piesze malownicze wycieczki po górach. Skrajem Tatrzańskiego Parku
Narodowego po polskiej stronie, poprowadzona jest Droga pod Reglami. Jest to
spacerowa trasa stanowiąca niejako punkt wejścia we wszystkie doliny leżące w
bezpośrednim sąsiedztwie Zakopanego i Kościeliska.
Jednym z najcenniejszych zabytków
architektury sakralnej tego regionu jest cerkiew greckokatolicka p.w. św.
Paraskewii w Radrużu. wzniesiona w 1583 (M. Kaniewska, Roztoczańskie cerkwie, “Spotkania z zabytkami” 2005, nr 3) roku z
fundacji Jana Płazy. Posiada budowę trójdzielną. Nawa i babiniec są przekryte sklepieniami o
konstrukcji wieńcowej, ukrytymi pod dwuspadowymi dachami. Prezbiterium
zakończone jest ścianą boczną. Nawa oddzielona jest od sanktuarium i babińca
masywnymi, wieńcowymi ścianami, w których wycięto z jednej strony carskie i
diakońskie wrota, a z drugiej ozdobne profilowane przejście do babińca. Budowlę
obiegają dookoła obszerne, podcienione ganki wsparte na słupach, tzw. soboty.
Na szczególną uwagę zasługuje kilkupiętrowa, szkieletowa konstrukcja
usztywniająca przekrycia nawy i wspierająca zarazem “króla” zwieńczonego
makowicą i pięknie kutym żelaznym krzyżem.
Cmentarze Pogórza kryją w sobie
szczątki ludzi, którzy tworzyli nie tylko historię regionu. Najczęściej są to
proste i skromne mogiły, na stałe wpisane w krajobraz i dziedzictwo kulturowe
regionu. W ostatnich czasach mieszkańcy jak i władze podjęli starania o ochronę
i renowacje często zapomnianych już cmentarzy, co dodatkowo uwydatniło walory
turystyczne i uwydatnia charakterystyczny dla tego regionu krajobraz.
W tej okolicy najurokliwszą górą
jest Krzemień (1335 m) a to ze względu na skalisty szczyt, gdyż długą grań formują
wychodnie skośne ułożonych potężnych płyt piaskowca, górą tworzące grzebień, a
jeśli patrzeć z dołu zerwiska. Najlepiej prezentuje się końcem sierpnia i we
wrześniu. Do 1988 roku można było chodzić pod zerwiskami niczym w jakiejś galerii albo ukryć się przed
deszczem. Teraz szczyt nie jest dostępny dla turystów ze względu na unikatowy
świat roślinny, dlatego przesunięto szlak. Dość blisko grzbietu Krzemenia można
dojść wychodząc niebieskim szlakiem z Tarnicy na Bukowe Berdo.
Do najciekawszych należą metropolie
na Rotundzie, Krempnej i Gorlicach. Cmentarz wojenny nr 6 w Krempnej znajduje
się na wzgórzu Łokieć. Zaprojektował go Dusana Jurkovic. Zbudowano go w 1916
roku. Głównym jego akcentem jest kamienny wieniec dębowy wsparty na czterech
pylonach, na których umieszczono kamienne tablice pamiątkowe. Pochowani są tam
Austriacy, Niemcy i Rosjanie. Za owalnym
kamiennym ogrodzeniem znajduje się 75 pojedynczych grobów i 12 mogił
zbiorowych. W 1990 roku cmentarz został odnowiony przez 54. Pułk Landwehry ze
Styrii (S. Figiel: Beskidy Wyspowy, Sądecki i Niski. Bielsko-Biała 2003).
Cmentarz – mauzoleum bitwy gorlickiej mieści się na Górze Cmentarnej. Ma
przyporządkowany nr 91. Spoczywa na nim 427 żołnierzy austriackich, 139
niemieckich i 297 rosyjskich. Zaprojektował go Emil Ladewiega (P. Krokosz, M.
Ryńca: Łemkowszczyzna. Kraków 2004). Na teren cmentarza wchodzi się
przez monumentalna bramę. W centralnym
miejscu stoi granitowy postument, z którego przed wojna usunięto niemieckie
tablice zastępując polskimi.
W polskich Beskidach króluje Babia
Góra (1725 m.n.p.m.) (S. Figiel: Beskid Żywiecki i Makowski. Bielsko-Biala
2000), która jest najwyższym szczytem tego regionu i znajduje się w Beskidzie
Żywieckim. Na tym masywie zobaczyć można skaliste gołoborza, wysokogórskie hale
i połacie kosodrzewiny, czyli to wszystko, co nazywa się krajobrazem alpejskim.
Północne stoki Babiej Góry tworząc wyraźna, miejscami przepaścistą zerwę,
opadają stromo ku szerokiej kotlinie
źródłowej Skawicy i ku wsi Zawoja. Najbardziej strome zbocza w środkowej części
masywu mają ponad 60 stopni nachylenia. Zimą często schodzą tam lawiny. Od
południa stoki Babiej Góry opadają łagodnie do dolin potoków spływających do
rzeki Orawy , częściowo na Słowacji. Panorama roztaczająca się z tego szczytu
należy do wyjątkowych, zwłaszcza przy słonecznej pogodzie i bezchmurnym niebie,
ponieważ na horyzoncie od południa widać łańcuch Tatr Wysokich i Zachodnich z
ogromna kotlina Orawy u stóp. Na wschód od
niej rozpościera się Podhale i spis,
a nieco dalej można zobaczyć Pieniny. Niezapomnianych wrażeń dostarcza może
mgieł snujących się nad Jeziorem Orawskim, które również można podziwiać ze
szczytu babiej Góry.
pobierz artykuł